Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

z nk 'D'

wtorek, 24 kwietnia 2012 6:35

 

 

Zdarza się i miłości wrócić, aby sprawdzić, czy drzwi są zamknięte.

/L. Jasińska/

 

 

http://www.youtube.com/watch?v=Tl5L5zrI7uo

 

 

 

 

Życie potrafi być skąpe:
mijają dni, tygodnie, miesiące, lata i nic się nie wydarza.
A potem uchylamy jakieś drzwi (...)
i nagle przez szczelinę wdziera się istna lawa.
W jednej chwili nie mamy nic,
a już w następnej aż tyle,
że trudno sobie z tym poradzić.

- Paulo Coelho -

http://www.youtube.com/watch?v=s

vbjkau6XQg

 

 

*

 

 

Charles Baudelaire

Cała

Dziś rano całkiem niespodzianie
Sam Diabeł przyszedł mnie odwiedzić
I chcąc zaskoczyć mnie pytaniem
Rzecze przymilnie: "Chciałbym wiedzieć,
Pośród prześlicznych części owych,
Co się składają na jej ciało,
Wśród rzeczy czarnych i różowych,
Co tworzą całość doskonałą -
Co jest najsłodsze?" - Moja dusza
Odrzekła Przeklętemu skromnie:
"Jej piękność cała mnie porusza
I wszystko w niej przemawia do mnie.
A skoro całość tak zachwyca,
Kochanek wybrać nic nie może.
Kojąca jest jak blask księżyca,
Olśniewa niczym ranne zorze;
Jej ciało rządzi się harmonią
I wdziękiem zbyt niewymuszonym,
By analiza słabą dłonią
Mogła zapisać wszystkie tony.
O czarodziejska ty przemiano,
Granica zmysłów mi umyka!
Jej słowa wonią są różaną,
Jej słodki oddech to muzyka

 

 

*

 

 

Kobieta

Jeszcze jest dzieckiem co lubi co chce
i kaprysi jak niesforny dźwięk
a już woła w niej dziewczyna krzyczy
kobieta o włosach cyklonu zaplątana pomiędzy
lustrem nocy a spełnieniem obietnicy świtu
(w jego słusznie wytartych dżinsach)
Mogła być Wenus z Milo albo jego muzą
(pomiędzy setką a dwudziestym papierosem)
Mogła. Tylko czas pomylił dłuta
i jej talia przepadła jak ognista lawa
Wciąż jest dzieckiem choć niepospiesznie
zrywa kartki z dni zawieruszonych
nie potrafi rozplątać łańcucha pamięci
poukładać klocków wzruszeń
Jeszcze jest dzieckiem choć nie funduje
sobie Chrystusa co niedzielę
Znów jest dzieckiem a coraz częściej
potyka się o karawan czasu

Barbara Jendrzejewska

 

 

8

 

 

(...)

Jeżeli nie była
najpiękniejszą kobietą świata
w sensie ścisłym,
to należała
do pierwszej dziesiątki najpiękniejszych kobiet świata,
a jak nie do dziesiątki,
to do setki -
szczegóły bez znaczenia;
była olśniewająca
w sensie planetarnym.
Zobaczyłem ją
i popełniłem błąd frajerski -
zamiast poprzestać na podziwie -
postanowiłem ją zdobyć (...)

- Najpiękniejsza kobieta świata -
Jerzy Pilch


**


Jeśli to nie jest miłość...*


(Francesco Petrarca) 



Jeśli to nie jest miłość - cóż ja czuję?
A jeśli miłość - co to jest takiego? 
Jeśli rzecz dobra - skąd gorycz, co truje? 
Gdy zła - skąd słodycz cierpienia każdego? 
Jeśli z mej woli płonę - czemu płaczę ? 
Jeśli wbrew woli - cóż pomoże lament ? 
O śmierci żywa, radosna rozpaczy, 
Jaką nade mną masz moc! Oto zamęt . 
Żeglarz, ciśnięty złym wodom dla żeru, 
W burzy znalazłem się podarłszy żagle, 
Na pełnym morzu, samotny, bez steru. 
W lekkiej od szaleństw, w ciężkiej od win łodzi 
Płynę nie wiedząc już sam, czego pragnę, 
W zimie żar pali, w lecie mróz mnie chłodzi.

 

 

*

 

 

Ludzie budują za dużo murów, a za mało mostów.

— Isaac Newton -

 

 

*

 

 

"Co w człowieku wielkie, to że jest mostem, a nie celem; co w człowieku można miłować, to że jest on przejściem i zejściem"

-Fryderyk Nietzsche

 

 

*

 

 

Miłość wzajemna

Gottfried August Bürger


Gdybym wiedział, że tyś mnie
Choć odrobinę umiłowała
I z uczuć, które tobie ślę,
Część setną w sercu zachowała,


Że wdzięczność twoja na mój znak
Odpowiedź chociaż w części da mi
I usta twoje, gorące tak,
Obdarzą mnie pocałunkami:


Wtedy, o nieba, serce wprost
W miłości się roztopi całe!
Ciało i dusza poznają w lot,
Że nie daremnie cię kochałem!


Łaska wzajemna przysparza łask,
Miłość wzajemną miłość przywoła
I rozżarzy w uczucia blask
Iskierkę tlącą się w popiołach.

***



http://www.youtube.com/watch?v=2

GmVajkqLNU

 

 

*

 

 

Słuchaj serca swego,
I taktu jego.
Ono Ci podpowie,
Którą drogę wybrać masz,
By miłości poczuć smak.

 

 

*

 

 

Wiele jest uczuć i dróg przez życie,marzeń o szczęściu, w które wierzycie.
Na nią czekamy często przez lata,szukamy wszędzie - pałac czy chata.

Pragniesz miłości, serca szczerego,oddałbyś wszystko, by doznać tego.
Kochać i kochać i być kochanym,szczerym uczuciem, sercem oddanym.

Ci, co kochają dobrze to znają,miłość wzajemna - na nią czekają.
Ale jak zgadnąć co serce czuje czy szepcze czule, że cię miłuje.

Kocham – jedyne słowo na świecie,w każdym języku je zrozumiecie .
Lecz nie każdemu miłość jest dana taka prawdziwa...oczekiwana.

A kiedy czujesz ją niespodzianie,serce z nadzieją oddałbyś dla niej.

 

 

*

 

 

"Książka"

Od pierwszych liter już na całe życie
przyjaciel wierny, dobry i mądry
co opowiada dzieje twojej ziemi
odkrywa piękne i nieznane lądy.

Od pierwszych liter już na całe życie
zawsze przy tobie kiedy ją przywołasz.
Do łez cię wzruszy Jankiem Muzykantem
a jak Pinokio - ubawi wesoła.

Będzie cię uczyć ptaków, kwiatów i ludzi,
będzie ci radzić twój wierny przyjaciel szczery.?
Zawsze przy tobie służyć ci gotowa
od pierwszej w życiu poznanej litery.

- Kubiak Tadeusz

 

 

*

 

 

Anna Piliszewska

portret

piszesz

maluję cię już od przedwczoraj
widzę bardzo dokładnie
deseń tej sukienki
którą kupiłem ci na urodziny
a ty ją poplamiłaś cytrusowym sokiem

na stole drzemie cząstka pomarańczy
z podłużną blizną śladem twego kciuka
dotykam wzrokiem owocową ranę
i zdaje mi się że wróciło lato

zbyt często myślę
że wciąż jesteś blisko
mrużą się twoje oczy
słyszę twoje słowa

już zapakowałam podróżny neseser
mój płaszcz nieprzemakalny
pantofle i futro

jutro umknę ciut dalej
lub całkiem daleko

czemu teraz rozpaczam
jutro będzie jutro

z tomiku"Prywatna korespondencja"

 

 

*

 

 

Anna Piliszewska

martwa natura

i jeszcze te orzechy łupane na stole
i kurzem oprószone ślady twoich palców
twierdzisz razem kolejnym odchodzi się łatwiej

dlaczego w takim razie przeraźliwie boli
płytki talerz pełen wiotkich pożółkłych winogron
garstka spleśniałych jagód dwa suche ogryzki
i nóż
pęknięte słoneczniki pod tiulem pajęczyn

piszesz

ścigam się z czasem za bardzo się spieszę
zdaje mi się że płynę z prądem rwącej rzeki
między palcami śmigają bąbelki
dni i pękają z cichutkim pyknięciem

w zadymionej pracowni jak w ciasnym terrarium
duszę się i przeklinam twarze bez wyrazu
które tak obojętnie zerkają ze sztalug

chciałbym garść wrzących wspomnień
zamknąć w klatce płótna
pęknięte słoneczniki pod tiulem pajęczyn
i nóż
garstkę spleśniałych jagód dwa suche ogryzki
płytki talerz pełen wiotkich pożółkłych winogron

ożywioną piekącą bezdenną tęsknotą
martwą naturę

z tomiku"Prywatna korespondencja"

 

 

*

 

 

List miłosny


Można to uważać za list miłosny, te kilka słów pisanych
kapryśną ręką, gdy w głowie lekko szumi wypite wino, a za
oknami wiatr marcowy duje i wschodzi młodziutki księżyc.
Z każdego wzgórza i pochyłości ściekają strumyki wody
ćwierkając jak młode ptaszęta. Głos ich budzi w sercu
wzruszenia ciemne i nikłe.
Za rok o tej porze tak samo wzejdzie księżyc i wiatr
przedwiośnia, niewypowiedzianie delikatny, poruszy u okna
gałązkę dzikiego wina. Ale my, być może, nie będziemy już
razem. Bo miłość, o ukochany, jest jak oddech: bezcenna
i nietrwała.
Lecz nie smućmy się. Czyż czarem chwili nie jest ulotność,
a czarem róży gaśnięcie? Miłość i śmierć pomieszane razem
drżą w naszym sercu niby piana lekkiego ciepła, piana
lekkiego zdziwienia. Więc tyle tylko melancholii, ile jej zmieści
tkliwość, niesie ci ten poemacik wątły jak wstążka, którą
za czasów naszych babek dawało się miłemu w godzinę balu,
na tarasie, a wiatr trzepał tą rzeczą pełną płochości i melodia
walca cedziła się przez szybę stłumioną i niejasną.


Anna Świrszczyńska

 

 

*

 

 

Marta Berowska


Listy Margaret Trakl do brata

List 1

Mogliśmy grzeszyć tylko tak jak oni:
zbyt śmiałym spojrzeniem
szeptem w towarzystwie
Lub głośnym pytaniem rzuconym w jadalni
za co ciotki karciły nas wzrokiem

Mogliśmy grzeszyć tylko tak jak oni:
kłamać naiwnie ot — jak wszystkie dzieci
to nawet było w domu dozwolone
szło się na chwilę do kąta
a potem
Bóg przebaczał
i znów było wolno

Ale nasz grzech był inny
oni tak nie mogli
pamiętasz Georg
latem
przy otwartym oknie
straszył nas cień drzewa...
Poznawałeś mnie całą pierwszy
pierwszy raz


List 2

Przebiśniegi
jak krople potu na twym czole
kiedy po nocy ze mną wdziewałeś pospiesznie
swoją koszulę z zapachem apteki.

Prędzej prędzej mówiłeś
kołnierzyk mankiety
guziczek spadł
co będzie gdy go ciotka znajdzie?
Ach Georg
czy ty się nigdy nie przestaniesz bać?

Przytulałeś mnie prędko a ja tak pragnęłam
twojego spokojnego oddechu przy skroni
twojego szeptu innego niż strach.
Ten szelest pod drzwiami to myszka
Georg
a to pogwizdywanie —
wiatr w nieszczelnym oknie

I tylko krzyk był bliski. To był mój krzyk. Tak
tego krzyku nigdy nie chciałeś mi wybaczyć.


List 3

Zawsze cię denerwował nadmiar wszystkich rzeczy
potrzebnych do spania poduchy falbany
czepeczki sztywne od krochmalu
i prześcieradła na których wszystko
było widać Georg i nas było widać
i w końcu ciotki zobaczyły.

Wtedy ty poszedłeś do wojska a ja
prosto w łapy tego rzeźnika...
Nie nazywaj go proszę moim mężem.
Ja
nie pragnęłam by został nim ten wielkołapy
Niemiec pachnący jak golonka z piwem
rzucający się na mnie z okrzykiem zdobywcy.

Teraz nie ma poduch falbanek czepeczków
dobrze jeśli jakaś twarda kanapa
to nie on —
nie on dyszy nade mną każdej nocy
biorąc co jak sądzi słusznie mu się należy
nie on Georg lecz ty
i dlatego
przyciągam go czasem udami tak blisko... 

 

 

*

 

 

Mój Drogi
piszę pomiędzy nocą a dniem
pomiędzy rzeczywistością a snem.
Lekko się niecierpliwię, jak sztubak przed egzaminem
to dlatego, że skrzynka emaliowa dziś pusta…
A jednak na coś czekałam…
Chyba na list…
Chyba od Ciebie…
pozostaje mi jednak wyobraźnia.
To co wyobrażalne jest dla mnie prawdziwe.
Moja wyobraźnia stanowi istotę mojego istnienia
Zastanawiasz się zapewne, po tych słowach, czym jest moje życie?
Rzeczywistością czy fikcją…?
Życie jest morzem snów, marzeń, tęsknotą a rzeczywistość
snuje się jak wąż krętymi ścieżkami, czyhając na czas
osłabienia wyobraźni, bólu duszy….Cóż wart byłby człowiek bez duszy…bez snów…
pozwalają one na bycie….w przestworzach niebytu…
dotykać metafizyki.
Są jak metafory o różowym zabarwieniu, gdy budzisz się rankiem
i otacza Cię szara rzeczywistość…..
A może zamiast listu miał przyjść sen ?
Sny przecież nie siedzą na jednym miejscu,
wirują w przestrzeni,
dotykają świadomości…czy są jej odbiciem?…
Może miały zbłądzić, może miały dotknąć mojej wyobraźni…?!

Może…następnym razem…
Dziś zaczął się właśnie nowy dzień…

Agnieszka Hajec 

 

 

*

 

 

Lina Kostenko


Cień

Piszę do ciebie list.
Nie wiem, czy to światło tak pada,
czy schyliłam się nad biurkiem nie tak jak należy,
dość, że cień mój zakrył białą kartkę
i wydaje się teraz, że piszę czarno na czarnym.
Nie kocham cię.
Wreszcie znalazłam w sobie dosyć siły,
żeby powiedzieć: „Nie kocham”.
A kiedyś mi się zdawało,
że nie ma nic łatwiejszego
niż odepchnąć człowieka
i roześmiać się, czując: dusza wie, czego chce.
Inna sprawa — zakochać się.
To zdawało się takie niebezpieczne
i takie trudne,
że chciało się tego uniknąć.
Inna sprawa — zakochać się,
lecz miłości twojej nie dostrzegać
albo nawet ją lekceważyć...
To zdawało się najtrudniejsze ze wszystkiego.
A teraz gorzko śmieję się ze złudzeń młodości.
Piszę do ciebie list.
Najtrudniej jest powiedzieć: „Nie kocham”.
Lepiej już nie przeżyć nawet chwili miłości,
niż znieważyć początek takim nieludzkim końcem.
O powodach... nie trzeba.
Każdy ma swoje powody. 

 

 

*

 

 

Anna A. Tomaszewska
List do Czytającego

Jeśli masz ochotę możemy spotkać się którejś niedzieli
zaraz po różańcu. Proszę, nie odrzucaj mojej prośby
tylko dlatego, że miejsce przykościelne.
Pojawię się w welonie z tiulu, z czarną torebką,
na tle wietrznego, marcowego wieczoru moje grafitowe włosy
niczym wronie skrzydła cicho, cichutko szeleścić będą.
Nie wierz tym, którzy szepcząc zapewniają, że mam w sobie
wiele tajemnic ciepło-studziennych, bagiennych, wciągających,
znamiennych. Jeśli chcesz wplotę jasną wstążkę we włosy
i ukradkiem rozglądać się będę w poszukiwaniu Ciebie.
Nie jestem nieśmiała, ale nowe ścieżki zawsze przez chwilę
zawstydzają mnie, dlatego przyjmuję komunię w każdą niedzielę,
maleńki śnieżnobiały płatek zatrzymujący w objęciach
nie z tej ziemi ramion. Wiesz, chciałabym zostać aniołem.
Podglądałabym mężczyzn przez mosiężne lornetki, podsłuchiwałabym
opowieści o Spinozie i ruchu ciał niebieskich, i uśmiechała się
z wyrozumiałością, kiedy wąsy ich lśniłyby wilgocią od pocałunków
wykradanych maleńkim pachnących mlekiem dziewicom. Tak, lubię pulsować,
jeśli zechcesz możesz mi w tym towarzyszyć, wspólnie złamiemy ciągłość

 

 

*

 

 

List maleńkiej żony

Maleńkie kruche żony
Kochają i rodzą jak ptaki
Maleńkie kruche żony

Sny mają cieple i złote jak słońce
Lubią w nich grzać swoje zawsze chłodne stopy

Maleńkie kruche żony
Kochają i rodzą jak ptaki
Maleńkie kruche żony

Zawsze pachną mlekiem i poranną łąką
Na której piszą listy do Pana Boga

Drogi Panie Boże
Wszystko przede mną zakryj
Tylko serce mężczyzny mojego otwórz
Otwórz we mnie oknem

Agata Budzyńska

 

 

*

 

 

Pisz do mnie listy

Pisz do mnie listy
srebrem potoków
na srebrnoźółtych kartach pól,
pisz do mnie listy
górskim poświstem;
napisz mi, droga, kwiatów ból.
W chmurnej otchłani skały płaczą.
Na górskiej grani
słońca krwią
napisz mi, droga,
napisz na nich,
gdzie słońca myśli twoich są...


Krzysztof Kamil Baczyński 

 

 

*

 

 

Dziękuję za list

Dziękuję za list.
przepraszam, że nie mogę cię kochać,
przepraszam, że dziękuję za list.

Dziękuję za noc,
przepraszam, że nie mogę jej przyjąć,
przepraszam, że dziękuję za noc.

Dziękuję za świat,
przepraszam, że nie mogę go objąć,
przepraszam, że dziękuję za świat.

Dziękuję za most,
przepraszam, że nie mogę go przebyć,
przepraszam, że dziękuję za most

Agnieszka Osiecka 

 

 

*

 

 

List

Kiedy umrę napisz mi list.
Długi list — jak świat nieobeszły.
Napisz jak w życiu umierasz. Jak poetom
zbiory wierszy tego lata przeszły.


Jak otwierasz widoki przez okno.
Czy zapinasz na wietrze płaszcz.
I czy rzeki w deszczu jeszcze mokną
albo suche płyną odwrotnie.


I czy dalej się dziwisz że poeta W
pisze tak bardzo podobnie jak poeta A.
I że pan w czerwonej koszuli lubi z tobą mówić.
I że dwa dodać dwa też równa się dwa.


Napisz jak chodzisz teraz:
ostrożniej? bardziej smutno? czy w berecie?
Napisz jak w życiu umierasz.
Na list twój czekam. Wiesz przecież.


A jeśli będę umiała
odpiszę ci i przez sen podam.
Albo przyjdę. Tak bardzo bym chciała.
Ale nie wiem jaka będzie pogoda.


Ewa Lipska

 

 

*

 

 

LIST

Spotkamy się
po drugiej stronie listu
Spotkamy się
gdy pożółknie papier -
zapach w niepamięci zgaśnie
Spotkamy się
bo przecież
nie tylko słowem - byliśmy

Lesław Falecki 

 

 

*

 

 

najcichszy tekst


Nie głośniej snu
Nie głośniej łez
Nie głośniej tchu
Zdyszanych serc
Na skrawkach cisz
Bezsennych sjest
Nagrywam ci
Serdeczny list
Odwieczny tekst

Jest cichszy od trzepotu ćmy
Od szmeru słot
W milczeniu mgły
Bezradny jak
Rozstajny znak

Nie ty przecież mnie nigdy nie usłyszysz
Bo mój list cichszy jest od ciszy

Wyszeptany
Niepisany
List


Nie głośniej snu
Nie głośniej łez
Nie głośniej tchu
Zdyszanych serc
Nagrywam ci
Najcichszy tekst
Mój list


Jeremi Przybora 

 

 

*

 

 

Józef Baran

Z nie wysłanego listu

wiem
przyjdzie taki dzień
kiedy chyłkiem
śladami pierwszych modlitw
powrócę do ciebie matko boska borzęcińska
królowo mojego dzieciństwa

pani na dwu kościołach
i trzydziestu przydrożnych kaplicach
która od sześciuset lat
stróżujesz nad rzeką uszwicą
i nad szachownicą pól

która stoisz teraz pewnie
w koronie księżyca
na podwórzu rodzinnego domu
i patrzysz na moją matkę
jak uwija się z miotłą
między jesiennymi liśćmi

powrócę do ciebie chyłkiem
jak syn marnotrawny spuszczę na progu głowę

a ty podejdziesz
i bez słowa
wyjmiesz mi z kieszeni procę
i siedem kamiennych grzechów głównych
którymi strzelałem w okna nieba

z tomu "Dopóki jeszcze"

 

 

*

 

 

Nie więź marzeń. Zasadź drzewo, wokół którego będą mogły wspinać się do słońca. Napisz na liściu list. W jednym słowie zamknij wszystko. Wtedy poczujesz coś, czego nie poczuje nikt inny.

 

 

*

 

 

Ciągle żyjemy...

Wszystkie nasze łzy są kryształem spełnienia,każde nasze słowa są promykiem nadziei.
Każdy nasz dotyk jest lekarstwem sumienia,nasze serce to miejsce na marzenia i ich spełnianie.
A przecież uśmiechnięta twarz to widok cudny i wspaniały i wie to chyba każdy z nas.
Dlatego warto żyć dla tych kilku chwil ciernistych aby po ich gorzkim smaku docenić uroki życia.
Warto żyć dla tych kilku chwil radości dla tych naszych zwątpień bycia w niepewności,
dla tych ludzi poznanych w biegu naszego życia dla poznania samego siebie.
Bo dopóki serce bije do drugiego człowieka... to znak że ciągle żyjemy.

 

 

*

 

 

Warto żyć

Warto żyć dla tej oto chwili.
Warto żyć dla drugiej osoby.
Warto żyć i wiedzieć, po co.
Warto żyć po to, aby zostawić ślad.
Warto żyć i cieszyć się z tego.
Warto żyć dla swoich marzeń i ukrytych pragnień.
Warto żyć dla siebie.
Warto żyć i mieć tego świadomość.
Ale nie tylko warto żyć.
Trzeba też kochać i dać się kochać.
Puścić wodze fantazji lecieć z wiatrem.
Warto żyć po to, aby okazywać swoje uczucia osobie, którą kochamy.
I warto żyć po to by doświadczyć tego samego.

ŻYCIE JEST TYLKO JEDNO:)

 

 

*

 

Tort dla Was...


Upiekłam dla Was tort

z kawałków świata

wzięłam jeden krążek ziemi

porankiem pachnącej

jeden krążek łąki kwietnej

jeden krążek nieba błękitnego

trochę chmurek, kilka liści mięty

też dodałam

przełożyłam je kwiatami

stokrotkami i chabrami

wstęgą tęczy opasałam

a na środku tego tortu

samo słońce promieniste

ociepliło, przystroiło

smakowicie

wyśmienicie!

skosztujecie

SMACZNEGO:)))

 

 

*

 

 

 

 

Ławka
Dwa okorowane słupki
złączone nieheblowaną deską
bardziej niż zwykła ławka
stworzona nieznaną ręką
wiedzioną romantycznym zmysłem
pośród młodych sosen
oglądających swoje korony
ufarbowane zachodzącym słońcem
w oliwkowych wodach stawu

Nawet lutowym dniem
potrafi nadludzko wzruszyć
zmrożona srogością zimy
z wiarą niełaskę natury znosi
przypominając los człowieczy
niepotrzebną być się zdawała
boleśnie pusta i samotna
trwa w niepowstrzymanej nadziei
że nadejdą lepsze dn
 i
i jak wtedy ktoś przysiądzie
znów będzie świadkiem
tych najpiękniejszych dwóch słów

A jednak ktoś na niej przysiadł:)))

 

 

*

 

 

Samotne Róże

czas jest najgorszym wrogiem kwiatów
które tak stoją gdzieś samotne
roniąc kropelki rosy z płatków
chłostane deszczem oraz wiatrem

smutek z nich spływa nieustannie
chciałyby wzlecieć na niebiosa
pogubić w gwiazdach łzy fontanny
z partnerem tańczyć w Tęczy boso

aby przytulił w swych ramionach
w słonecznej łodzi pożeglował
z radością w sercu, z kwiatem w dłoniach
za przewodnika miał łabędzia

choć płatki z czasem tracą krasę
i powab kwiatu nie tak świeży
piękne królowe są wśród kwiatów
i każdy w róży szczerość wierzy

 

 

*

 

 

Lubię gdy tęsknota
dotrzymuje mi kroku
gdy mogę wierzyć że jesteś
i jest niebo pozornie niebieskie
słońce gorące jak twoje dłonie
gwiazdy spadające tylko nocą
i promyk nadziei
że jutro to nie koniec
lecz początek wszechświata
to myśl zatrzymana
na przekór snom

jesteś
a obok ciebie ja
otwarta jak niebo pełne gwiazd

 

 

*

 

 

Wspomnienia...

Czy na początku, czy na końcu drogi życia,
Nie jest to ważne... ile lat obecnie mamy.
Do tych niezapomnianych chwil i momentów,
Do swych wspomnień często z nostalgią wracamy.

Niejednokrotnie, po wielu miesiącach i latach,
Pragniemy przeżyć znów to, co piękne i dobre było.
Jak film na taśmie, obejrzeć z radością raz jeszcze
To, co w sercach naszych ślad trwały zostawiło.

Lecz tego co minęło i czasu przywrócić nie sposób,
Więc przez lata nie warto rozpamiętywać i żałować.
Każdy rozpoczęty dzień nowe wspomnienia przynosi,
Równie piękne, warte by je w sercu i pamięci zachować.

 

 

*

 

 

"Mówiąc, że siebie znam- wcale nie jestem tego taka pewna...
Potrafię zaskoczyć... nawet swe odbicie w lustrze".

 

 

*

 

 

Może on miał coś takiego w dłoniach
w tych szczupłych pianistycznych palcach,
co pozwalało kwiatom które sadził rosnąć.
Może on miał coś takiego w dłoniach
w tych delikatnych opuszkach palców,
że kwiaty które wybierał w kwiaciarni
wciąż mogły kwitnąć.
Może jego czarne oczy,
pozwalały mu wybierać te najlepsze sztuki,
nieraz tak podobne do siebie, że sprzedawca sam się pytał:
"a czym One się różnią?"
Może, gdy się uśmiechał mówiąc że nie wie,
myślał: "jak ktoś taki może pracować w kwiaciarni?"
Może to te oczy, może to te dłonie...
...ja sam już nie wiem.
Ale zawsze gdy wracał do domu,
gdy wstawiał kwiaty do wazonu,
gdy w doniczce rosła jego roślinka,
nigdy nie kwitła.
A kwiaty w wazonie jak w pośpiechu więdły.
Może to te oczy, może to te dłonie...
Lecz gdy dawał ten kwiat cięty innej osobie,
trzymał się on u Niej tygodnie.
Lecz gdy dawał to co rosło tak powolnie,
na oczach drugiej osoby kwitło nie wiarygodnie.
I może to te oczy, może to te dłonie...
- Lecz może! - ...To wcale nie działo się za jego udziałem.
Może to jakaś siła w powietrzu, pokazać jedynie mu chciała:
że jesteśmy tak podobni:
...bo możemy sami rosnąć,
lecz zakwitnąć tylko przy drugiej osobie.

 

 

*

 

 

"Piękny wygląd przyciąga wzrok,piękne serce przyciąga człowieka".


"Im dłużej patrzysz w noc w niebo, tym Twoje oczy bardziej przyzwyczajają się do ciemności. Widzisz wtedy nawet najmniejszy przejaw światła, wciąż odkrywasz nowe gwiazdy. Tak samo jest z ludźmi. Przeważnie człowieka skłania ku drugiemu jego wygląd, ale pamiętaj niebo czasami też bywa zachmurzone, a jednak pod chmurami kryją się gwiazdy, trzeba tylko wytężyć wzrok".

 

 

*

 

 

Aby być szczęśliwym w miłości, trzeba być geniuszem

- Honore Balzac

 

 

*

 

 

Los, jak żyć często podpowiada
Wsłuchaj się czasem w jego słowa
On piękne serca chce nagradzać
I tych, których pokorna głowa..

I do Ciebie się los uśmiecha
Łap szczęście, które Ci daje
Tul je najmocniej do serca
I okryj, miłości szalem..

Szczęście jest w Twoim uśmiechu
I słowach, którymi świt poranka witasz
Całuj nim dzień i jego chwile zmierzchu
Dla innych szczęściem też rozkwitaj..

Bo kiedyś przyjdzie taka pora
By szczęściem się podzielić
Choć ono, piękniejsze anioła
To w szczęście, sami musimy uwierzyć...
Szczęścia na dziś...
na jutro... na zawsze...

 

 

*

 

 

 

*

Kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny, ale najwięcej rozumu musi zużyć na to, by ukryć ten fakt*

*

Mary McCarthy


http://www.youtube.com/user/pawe

lb812?blend=21&ob=5#p/u/4/sVWHVv1BcF4

 

 

*

 

We śnie



We śnie jesteś moja i pierwsza
we śnie jestem pierwszy dla ciebie
rozmawiamy o kwiatach i wierszach
psach na ziemi i ptakach na niebie

We śnie w lasach są jasne polany
Spokój złoty i niesłychany
pocałunki zielone jak paproć

Albo jesteś egipska królowa
jak miód słodka i mądra jak sowa
a ja jestem dla ciebie jak światło.



Konstanty Ildefons Gałczyński

 

 

*

 

 

* * *

Mój ukochany płynął do mnie we śnie długim i pięknym
A ja stałam na samym brzegu
mojego snu ciemnego
kruchego jak muszelka
Mój ukochany miał twarz ukrytą w cieniu
więc nie wiedziałam który tu Ukochany
płynął do mnie we śnie długim i pięknym
Wychyliłam się zza snu załomu
wtedy stałam się Domem Złotym
bo tak tylko się wraca do Domu
i krzyczałam o Ukochany
w wodę bij wal ramieniem prędzej
Czy nie widzisz że nad snem moim
niebo wiersza jaśniejszą przędzą
A tu jeszcze muszę obliczyć
ile we łzie jest słodyczy i goryczy
a to żmudna a to ciężka robota
i krzyczał mój Ukochany
Tęsknoto
Bo we śnie miałam na imię Tęsknota

Dorota Chróścielewska 

 

 

*

 

 

Anne Sexton








"My"






byłam owinięta
w czarne futro
i białe

a ty
rozebrałeś mnie
pozostawiłeś w złotym
świetle

potem nałożyłeś mi koronę
a śnieg prószył na zewnątrz
ukośnymi strzałkami

gdy dziesięciocalowy śnieg
spadał jak gwiazdy
byliśmy wewnątrz swych ciał

w tej przestrzeni co nas pogrzebie

ty byłeś w moim ciele

w tej przestrzeni co nas przeżyje

wpierw otarłam ręcznikiem
twoje stopy do sucha
gdyż byłam twą niewolnicą
a ty nazwałeś mnie księżniczką

księżniczką!

och - wtedy wstałam
obleczona w złotą skórę
odrzuciłam psalmy
i zdjęłam ubranie

a ty rozwiązałeś uzdę
i rozwiązałeś lejce
a ja rozpięłam guziki
rozluźniłam kości
i całą tę gmatwaninę

zniszczyłam kartki
z Nowej Anglii
styczniową noc
o dziesiątej godzinie

i powstaliśmy jak pszenica
łan za łanem złota
i zbieraliśmy żniwo

nasze żniwo





przełożyła Teresa Truszkowska.

 

 

*

 

 

Daleka droga między nami,
choć tuż na wyciągnięcie dłoni
idziemy obok siebie sami
próbując swe marzenia gonić.

Za głosem naszych złudzeń
błądzimy na rozstajach,
a gdy się któreś zgubi
szukamy się nawzajem.

Nadzieja wciąż nas wspiera,
a serce naszym drogowskazem
i chociaż życia trud doskwiera,
to wciąż idziemy razem.

A życie nie żałuje burz
pod wiatr tak często trzeba iść,
choć nieraz już brakuje tchu
i nie chce się już nawet śnić.

Dużo wiary nam potrzeba
i zapasów wielkich sił
aby się życia trudów nie bać
aby na przekór życiu żyć.

Tak wielu ludzi obok nas
tym samym idzie szlakiem
nie widząc żadnych szans
poddaje się rozpaczy.

Daleka droga między nami,
choć się latarnia uczuć pali
w codzienność uwikłani
próbujemy się odnaleźć...

 

 

*

 

 

Kim jesteś nieznajomy..?

Delikatnie błądzę zaglądam w Ciebie...
Kim jesteś , nieznajomy..?
Jesteś ulotny jak mgła jesienna, poranny wiatr.
To jesteś to znów znikasz...
Czekam na Ciebie , Twój gest
Czułe spojrzenie...
Tyle pragnę Tobie powiedzieć,
Nawet oddech może kaleczyć..
Tyle pytań , bez odpowiedzi...
Nie pytam -ja czekam...
Nie budzę miłości , niech śpi...
Chowam dotyk , gest , moje słowo.
Na dnie serca-nadzieja, pytanie...
Kim jesteś nieznajomy..?
Czy tylko snem?


-Ewa Ewawlkp Wierzbinska-Kloska

 

 

*

 

 

 

 

Spotkanie

Ta jedna chwila dziwnego olśnienia
kiedy któs nagle wydaje się piękny
bliski od razu jak dom kasztan w parku
łza w pocałunku
taki swój na co dzień
jakbyś mył włosy z nim w jednym rumianku
ta jedna chwila co spada jak ogień

nie chciej zatrzymać
rozejdą się drogi -
samotność łączy ciała a dusze cierpienie

ta jedna chwila
nie potrzeba więcej

to co raz tylko - zostaje najdłużej



ks Jan Twardowski

 

**

 

Trzeba takie życie uwielbiać, aby go smakować , czy delektować się nim ?. ..
Co innego jeść kawałkami ,czy opychać się ..?
A co innego smakować i delektować się nim - jednak...
Różni jesteśmy...?

 

 

**

 

Jesienny spacer...


idę zasłuchany w szmer liści
wirują wokół coraz niżej ziemi
wiatr psotnik podrywa je do lotu
lecz one nie mają siły wzlecieć
na korony drzew gdzie był ich dom

poniewierają się po alejkach
bezsilne chociaż tak strojne
kolory cieszą oczy przechodniów
czy ktoś pomyśli że one umierają

idę trzymając pod rękę jesień
wieloletnią barwną przyjaciółkę
zwierzam się jej ze swoich myśli
może pomoże ułożyć je w głowie

 

 

**

 

 

Bo życie jest jak taki długi spacer ..


.. spacer po szczęście 

 

**

 

 

Gdy szaro za oknami...
Paletę barw rozkładam,
gdy szaro za oknami,
gdy wiatr zawodzi smutkiem i świat otula mgłami.
...Uśmiecha się zza myśli siedmioramienna tęcza,
gdy razem z marzeniami kolory Tobie wręcza.
Tu błękit, a tu zieleń jest nawet mak czerwony
i w aureolę słońca jest uśmiech otulony.
Z rozwianym włosem biega POWITANIE,
więc blask radości w oczach niech cały dzień zostanie.
Oddaj się życiu wprost, nie bój się,
ono samo wyniesie cię na brzeg i postawi na nogi.


:)))))

 

 

*

 

Jesienna dziewczyna







Ścieżkami w lesie mimochodem
snuje się panna z rannym chłodem
ogniste loki rozpuszczone
spadają miękko na ramiona.

Wiatr włosy lekko już rozwiewa
a w koło szumią senne drzewa
mruży swe oczy szafirowe
bo słońce trzyma nisko głowę.

Pełno ma liści w swoich włosach
w nie wpięła wstążki kolorowe
taniec wśród wrzosów rozpoczyna
zwiewna radością jest dziewczynka.

A babie lato tam się snuje
i pośród jedlin z mgłą tańcuje
te liście grają jak organki
bo ta dziewczyna jest jak z bajki.

 

***

 

 

 

 

Posłuchaj, co szepcze wiatr gdy rankiem wyciąga skrzypce,
nastraja struny, bo wie, jak trudno być wielkim mistrzem,
jak trudno złapać ten rytm co wabi, melodią kusi,
a jeszcze błękitu toń do zgodnej współpracy zmusi.
Niech zieleń przybliża moc,
a barwa się kładzie tęczą - to dobry początku znak,
co wkreślić potrafi piękno.
Ja pył z szafirowych gwiazd, co śni się po nocach stale,
po-wtulać pragnę w ten nurt,
by go rozskrzydlać wytrwale i znaleźć sposób,
by Ci nałożyć przepaskę szczęścia zobaczyć w oczach ten blask,
co grzeje zakątki serca.

 

 

***

 

 

Stare skrzypce







Na najwyzszej polce - wysoko
Zakurzone skrzypce leza.
Stare wieko, zdarta skora,
Z czasem sie mierza.

Ale skrzypce, choc stare,
Pieknie zagrac moga jeszcze
Melodie, co zywa byc moze
I serce napawa dreszczem.

Zdejme skrzypce z wysoka,
Postawie troche blizej...
Odkurze wieko, przykrece strune,
Juz stoja na polce - nizej.

Dosiegne je teraz latwo,
Kiedy serce o nie zapyta...
Zagram muzyke skoczna,
Rozkocham sie w niej i kwita.

I grac bede na niej chwile
Te piekna, te jedyna...
Zbuduje niebo na ziemi
Za strun tych - przyczyna.

A jesli struna sie zerwie,
Rzuce skrzypki na gore,
Lecz muzyka pozostanie,
Uniesie sie ponad chmure...

 

http://www.youtube.com/watch?v=qf6fJ8uvfs0&feature=related

 

 

***

 

 

Niedziela z aniołami

Ballada będzie o tem,
jak którejś tam niedzieli
podeszli do mych okien anieli.
Lakierki mieli czarne,
smokingi mieli złote
i chyba jeszcze na mnie ochotę.
Ochota moi złoci,
to rzecz normalna zgoła,
lecz ta trafiła w locie anioła.

Mówią chodźmy razem do miasta,
jesteś przecież wirem niewiasta.
W mieście będzie ubaw i basta,
forsą chcemy trochę poszastać.
Mamy tego więcej niż trzeba,
za bilety lewe do nieba.
Tobie przecież się nie przelewa,
chociaż ciągle śpiewasz i śpiewasz.

Zgodziłam się nareszcie
i nieśli mnie na rękach
i grała mi na wietrze sukienka.
Aż księżyc się rozchmurzył,
zerkając na to wszystko,
a ponoć jest on dużym artystą.
Artysta moje złotka,
to rzecz normalna zgoła,
lecz gorzej jeśli spotka anioła.

Potem poszło już na całego
szampan, kawior, czardasz Montiego
Do grosika, do ostatniego
i do rana bieluteńkiego.
Wreszcie w parku świt nas obudził
i szaleństwo całe ostudził.
Pomyślałam nieźle wśród ludzi,
tu się nawet anioł nie nudzi…

 

 

***

 

 

Spójrz mi w oczy i powiedz co widzisz... Dotknij moich ust i powiedz co czujesz... Posłuchaj mego szeptu i powiedz co słyszysz... Wtul twarz w me włosy i powiedz o czym myślisz... Zatrzymaj ciepło mego serca i powiedz na co czeka... Zamknij oczy i powiedz czy mnie widzisz... Zatrzymaj mnie w pamięci i powiedz, że nie zapomnisz...

 

 

***

 

 

●════●◄▒▒►●════●■•

Dobrze jest mieć kogoś,
komu na Tobie zależy.
Dobrze jest mieć kogoś,
komu można myśli powierzyć.
Najlepiej jest jednak żyć
ze świadomością,
że można być dla drugiego
tak wielką radością.

 

 

***

 

 

Spójrz na ten zachód nad jeziorem
Zatrać się w ostrej woni tataraku
Posłuchaj śpiewu nocnych ptaków
Wsłuchaj się w cichy szum wiatru.

Spójrz na gwiazdy odbite w jeziorze
Jak zmyślnie igrają na lekkiej fali
Posłuchaj mowy nocnych owadów
Popatrz na horyzont ginący w oddali.

Poczuj na twarzy zimne krople rosy
Zachłyśnij się chłodną wieczoru porą
Księżyc rozbłysną w całej swej mocy
Rozjaśnił ciemność poświatą swoją.

Przymknij oczy i mocą swą uwierz
Że to piękno jest przecież dla Ciebie
Wyciągnij przed siebie swoje ramiona
Przygarnij wszystko mocno do siebie

 

***

 

 

Spokój jeziora

Po drugiej stronie jeziora,
Słońce się kładzie zmęczone.
-Spójrz, woda w zachodu kolorach,
Lustro ogniem spalone.

Świerszcze , cykady, szepczą
Cichą modlitwę wieczora.
-Nie, one śpiewają
Spokój tego jeziora.

W szuwarach wiatr oddał tchnienie,
Kaczka swe małe zwołała.
-Nie, to Nimfy westchnienie,
Tu sobie na noc posłała.

Gdzieś ryba ogonem plusnęła,
Spokojną toń wody zmąciła.
-Słyszysz? - na mym ramieniu usnęła,
Jutro zapytam, co śniła.

 

 

***

 

 

Bez pukania

Jeżeli cię pokocham, wejdź bez pukania,
lecz dobrze to sobie przemyśl:
mój sennik będzie twoim, zakurzona słoma,
szemrzące oddechy.

Świeżą wodę wleję do dzbanka,
nim wyjdziesz, wyczyszczę ci buty,
nikt nam tutaj nie będzie przeszkadzał,
zgarbiony, mógłbyś spokojnie cerować nasze ubrania.

Jeśli cisza będzie wielka, odezwę sie do ciebie,
jeśli sie znużysz, usiądź na mym jedynym krześle,
jeśli jest ciepło, poluzuj kołnierzyk , zdejmij krawat,
jeśli jesteś głodny, czysta kartka papieru
będzie twoim talerzem, jeśli jest jedzenie,
lecz zostaw mi trochę - ja również jestem wiecznie głodna.

Jeżeli cię pokocham, wejdź bez pukania,
lecz dobrze to sobie przemyśl:
Twoja dłuższa nieobecność sprawiłaby mi ból.

/Jozsef Attila/

 

 

***

 

 

Bliskość musi rosnąć, by dać uczucie zbliżenia.

— Francis Scott Fitzgerald

 

 

***

 

 

"Piękno to nie to co widzimy, to coś co zagłębia się w nas i unosi ponad szare mury naszych serc krusząc je pozostawiając ogród o rozkosznej woni..."

 

 

***

 

 

Twoje zielone oczy
to łąka
szumiąca majem

Twoje zielone oczy
to las
pachnący żywicą

Twoje zielone oczy
to morze Liguryjskie
pełne ciepła

Twoje zielone oczy
są zielone
jak nadzieja

Otwórz oczy
Spójrz na mnie
Wlej nadzieję
w mą duszę

Halina Blachnicka

 

 

***

 

 

I patrzeć w Twe oczy godzinami,
czuć się jak w niebie,
karmiąc dusze
marzeniami ...

 

 

***

 

 

***
Tajemnica szczęścia tkwi w tym, że trzeba znaleźć Osobę, która posiada ten jeden, wyjątkowy klucz, pasujący tylko do jednego zamka- do naszego serca.

 

 

***

 

 

Smaki życia

Czasami radość, czasem ból,
Raz do przodu, a raz w tył,
Raz do góry,potem w dół,
Byle byś na wierzchu był.

Życie smaków ma bez liku,
Zmienia barwy i zapachy,
Więc korzystaj z nich człowieku,
Żyj, na innych bądź otwarty.

Żyć, to czerpać pełną garścią
Z tego co jest darowane.
Ciągle zmieniać coś, poprawiać -
Iść przed siebie w dobrą stronę.

Elżbieta Opalińska

 

 

***

 

 

Szczęście znajduje się w tobie. Zaczyna się na dnie twojego serca, a ty możesz je wciąż powiększać, pozostając życzliwym tam, gdzie inni bywają nieżyczliwi; pomagając tam, gdzie już nikt nie pomaga; będąc zadowolonym tam, gdzie inni tylko stawiają żądania. Ty potrafisz się uśmiechać tam, gdzie się narzeka i lamentuje, potrafisz przebaczać, gdy ludzie ci zło wyrządzają.

— Phil Bosmans
Święto radości 

 

 

***

 

 

Smaki życia

Czasami radość, czasem ból,
Raz do przodu, a raz w tył,
Raz do góry,potem w dół,
Byle byś na wierzchu był.

Życie smaków ma bez liku,
Zmienia barwy i zapachy,
Więc korzystaj z nich człowieku,
Żyj, na innych bądź otwarty.

Żyć, to czerpać pełną garścią
Z tego co jest darowane.
Ciągle zmieniać coś, poprawiać -
Iść przed siebie w dobrą stronę.

Elżbieta Opalińska

 

 

***

 

 

Szczęście dla człowieka na ziemi zaczyna się dlań wtedy, gdy zapominając o sobie, zacznie żyć dla bliźnich. ... / Mikołaj Gogol /

 

 

***

 

 

Rzadko szczęście odczuwamy wtedy, kiedy jest naszym udziałem. Dopiero gdy przeminie, spoglądamy wstecz i nagle pojmujemy - niekiedy ze zdumieniem - jak bardzo byliśmy szczęśliwi.

— Nikos Kazantzakis

 

 

***

 

 

Bolesław Leśmian


Zapłoniona czereśnia...



Zapłoniona czereśnia, przez wróble opita,
Skrzy bieliście ku słońcu odziobaną pestę.
Korę, sokiem nabrzmiałą, żuk drasnął i przez tę
Drobną skazę żywicy płowa kropla świta.

Jeszcze pod zlewą rosy obfitej niezwykle
Kwiat się wątły ugina i ziemi dosięga,
I młodych jeszcze mrówek cwałująca wstęga,
Zachowując kształt w biegu, różowieje nikle.

Jakaż radość bezbronna i z jakąż łez siłą
Wzbiera we mnie i serce obnaża na światy,
Gdy zaoczę tej nocy narodzone kwiaty
W miejscu, gdzie jeszcze wczoraj tych kwiatów nie było!

 

 

***

 

 

Życzę Ci...
... aby Bóg każdego dnia obdarzał Cię uśmiechem, abyś mógł cieszyć się z tego, że jesteś chrześcijaninem;


... abyś miał wielkie marzenia i realizował je;
... abyś miał żywą relację z Bogiem zarówno przyjmując od Niego błogosławieństwo jak i niosąc swój krzyż;
... tylu dobrych wspomnień, abyś dzięki nim mógł przetrwać złe chwile;
... abyś zawsze wierzył w moc Boga , której doświadczasz na co dzień;
... abyś znalazł szczęście, którego szukasz;
... abyś poprzez to, że jesteś bliżej Boga dotknął nieba;
... tej radości gdy czyjaś twarz rozjaśnia się na Twój widok;
... aby Jezus uzdrowił twoje serce, by było zdolne do miłości i przebaczania;
... abyś zawsze był komuś potrzebny;
... abyś pamiętał, że nie ma takiej choroby ciała ani duszy, której Jezus nie może uzdrowić;
... dobrych, mądrych i oddanych przyjaciół;
... abyś pamiętał, że poprzez działanie Jezusa w Twoim życiu ukazuje On Ci, że Cię kocha;
... abyś miłość czerpał z nieskończonego źródła;
... aby Twoje łzy były tylko łzami szczęścia, a nie smutku;
... abyś czerpał energię ze słońca, kapiącego deszczu i uśmiechu innych;
... abyś był po prostu sobą.

 

 

***

 

 

 


Jest bliskosc, która jest daleko i dal, która jest bliskoscia. Jest milosc calym wielkim swiatem i swiat, który jest miloscia.

_____


Archipelagi


Jak archipelag dziwnych zludzen
zwykle wyglada los czlowieka ...
Jak zlepek przypadkowych chwil.
Szczesliwi-niesz

czesliwi ludzie.
Nikt nie wie co na niego czeka
i nie wie ile przejdzie mil.

W archipelagu zludzen
tysiace mamy spraw ...
Tak krótko zyja ludzie,
tak kruchy ludzki swiat.

Kazdy, jak nietutejszy,
nie wie, dokad ma isc,
bo jest tu po raz pierwszy ...
Jedno ma tylko dzis.

Z archipelagu, gdzie nadzieje
mieszkaja na wyspach nieznanych,
niech-by przybyly kiedys tu ...
Moze je cieply wiatr przywieje,
by w ludzkich losach, posplatanych,
pomogly nam zaradzic zlu.


/Czartoryski Alexander/

 

 

***

 

 

Na mokrej ścieżce


Na mokrej ścieżce wyżłobionej w skale,
po której dziewczyny z dzbanami na głowie
chodzą tam i z powrotem,
zwieszały się liany jak włosy lub żmije
i coś z magii wibrowało w powietrzu.
A w dole
laguna koloru cytryny
błyszcząca jak jadeit.
Nad wodą unosiły się krzyki
i ciała barwy gliny nurzały się z pluskiem.
Coś z magii wibrowało tam i z powrotem,
śpiewając pradawną pieśń o miłości.
Te, co szły pod górę, były jak posągi,
czerwone amfory wzorzyste
na ciałach w kształcie amfory.
Te, co schodziły, zbiegały w podskokach jak łanie,
a wiatr im spódnice otwierał jak kwiaty.

/Ernesto Cardenal
tłum. Krystyna Rodowska/

 

 

***

 

 

 

✿♥✿ ═══════●

To nic
że dzieli nas czas

To nic
że dzielą nas kilometry

To nic
że dzieli nas granica
zimnych ścian
i drzwi zamkniętyc

h

To nic..

Ponad całą ziemią
łączą nas serca
złączone na zawsze
jak dzień z nocą
jak lato z jesienią
jak radość z goryczą

Te serca
nawet z daleka
siebie słyszą...

/Ks.Wacław Buryła/

●═══════ ✿♥✿ ═══════●


Podziel się
oceń
5
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Kalendarz

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O mnie

zwykła..... lecz nie zwyczajna dziewczyna... studentka zarządzania....... co dzień inna.. jednak zawsze ta sama..

O moim bloogu

obrazki i gify

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 281127
Wpisy
  • liczba: 183
  • komentarze: 72
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
  • komentarze: 0
Punkty konkursowe: 0
Bloog istnieje od: 2668 dni

Lubię to

http://123bloger.com/gify/ksiega/obr/ksiega_123bloger_com_13.gif

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl